3/06/2012

/2

Do domu wpadła Alex, Zayn zaprowadził ją do pokoju Lou. Ku zdziwieniu wszystkich do pokoju Lou, nie Hazzy. Justine zatrzymała ją przed drzwiami.
- Jesteś tego pewna? - zapytała.
- Wiem, co robię, Jus. - odpowiedziała pewnie i weszła do pokoju. Chłopak nawet się nie obudził, zrzuciła z fotela ubrania i usiadła na nim. Po kilku minutach wzięła szklankę z sokiem, która stała na stoliku i wylała mu na twarz.
- Niall! Do chuja! Wiesz, która jest godzina?! - krzyczał wkurzony.
- Wiem, Louis, wiem. - odpowiedziała uśmiechnięta dziewczyna. Wstał jak oparzony robiąc przy tym dziwną minę. - Jest jedenasta. - zaśmiała się. Przetarł oczy i przeprosił.
- Co robisz tu? Tak wcześnie? Nie.. Co ty tu w ogóle robisz?  - zawahał się. - Znaczy to miłe, ale wczoraj nie chciałaś mnie znać. - wyjąkał w między czasie ziewając.
- Przyszłam.. - zacięła się. - Przyszłam dać Ci szansę. - wyjaśniła.
Wstał i podszedł do okna, a dziewczyna zaczęła się śmiać. Dopiero po chwili zorientował się że jest w piżamkach w słoniki. Zakrył się kołdrą, ale dziewczyna nie przestała, wyjęła telefon i uwieczniła jego stylizację.
- Zaraz będzie na Twitterze. - zaśmiała się. Podszedł do niej wyciągając jej z ręki telefon:
- Mmm.. Seksownie. -powiedział z wielkim uśmiechem na twarzy. - Dodasz je czy ja mam to zrobić?
Słysząc śmiechy do pokoju przyszli wszyscy oprócz Harry'ego.Alex ekspresowo wybiegła do pokoju obok. Hazza miał minę słodkiego pieska, usiadła obok niego i przytuliła go.
- Nie chciałem. - odparł przerywając ciszę, która panowała w pomieszczeniu.
- Wiem. - odpowiedziała starając się ukryć fakt, iż patrzy w oczy nagiego faceta przykrytego kołdrą.
- Ty i Louis? - zapytał szybko zmieniając żenującą sytuację.
- Mówiłeś, że każdemu należy dać szansę, nie? - wypomniała śmiejąc się. - A teraz wybacz, że wyjdę jak najdalej od tej krępującej sytuacji - powiedziała wskazując na kołdrę.



***



Justine razem z Liam'em leżeli w salonie oglądając jakieś romansidło. Albo i nie.. Leżeli zajmując się sobą, nie filmem. 
- Moglibyście iść do sypialni? Ludzi próbują tu jeść. - powiedział rozdrażniony Niall. Za nim Louis wbiegł z majtkami na głowie i marchewką w ręce oraz Hazza uwieczniający wszystko kamerą.
- Oooo! Gołąbeczki. - krzyknął chłopak kierując na nich kamerę. Zepchnął Liam'a z kanapy i usiadł koło Justine  mówiąc:
- A teraz siedzę obok najładniejszej dziewczyny Liam'a świata! - I zaczął się śmiać. Dziewczyna wyrwała mu kamerę skierowała na tarzające się po podłodze loczki i dodała:
- A tak wygląda ideał nastolatek! - Zrobiła przybliżenie na zaślinioną koszulkę chłopaka. Po chwili kontynuowała pieszczoty z Mr. Payn'em. Rzuciła go na kanapę, usiadła na kolanach i wtuliła się w jego tors. Oburzona reszta wyszła twierdząc, że nie będą na to patrzeć, za to dziewczyna ze zwycięskim uśmiechem oplotła nogi wokół talii Liam'a i zaczęła namiętnie go całować. 



***



- To zły pomysł. - dopowiedziała Justine. - Ale zróbcie jak chcecie. - dodała po chwili. Nie spodobał jej się pomysł zabrania Alex na koncert, a jeszcze bardziej jej występ tam. Wszyscy łudzili się, ale w głębi duszy każdy przewidział jak się wszystko potoczy. Wieczorem ubrana we wrzosową sukienkę Alex weszła do domu wystrojonych chłopaków. Przewiązali jej oczy czarną chustą i wsiedli do auta. Gdy dotarli na miejsce dziewczyna nie była w najlepszym nastroju, ale starała się bawić razem z przyjaciółką. Po kilku piosenkach Harry zszedł do niej i wziął na ręce przenosząc na środek sceny.
- A  teraz Alex - powiedział wskazując mikrofonem na dziewczynę - zaśpiewa razem z nami "Tell me a lie". - dziewczyna zmuszała się do uśmiechu i śpiewała. Po skończonym koncercie grupa szybko wyszła i wsiadła do auta. Alex podziękowała za wszystko i odwróciła się by iść do domu, kiedy ktoś złapał ją za rękę.
- Pozwolisz się odprowadzić? - dziewczyna nie zaprzeczyła, więc Louis szedł obok. - Podobało Ci się? Mogłabyś być gwiazdą, wiesz?
- Ale nie chcę. - odpowiedziała po chwili milczenia. - To fantastyczne, ale nie dla mnie.
- Dlaczego nie? Jesteś do tego stworzona. - spojrzała na niego i parsknęła śmiechem. Podeszła pod dom i pożegnała się. Weszła do pokoju i wyciągnęła dość duża torbę. Włożyła do niej parę najpotrzebniejszych rzeczy i wybiegła z domu. Po kilku minutach udało jej się złapać taksówkę i dotarła na lotnisko. kupiła bilet do Liverpool, gdzie leży jej ojciec. Po godzinie usłyszała, że jej samolot odlatuje za 10 minut. Szybko wstała i ruszyła w wyznaczone miejsce. Zajęła miejsce obok starszej pani i wyjęła z torby książkę. Na początku lotu znużona płaczem dziewczyna zasnęła. Stewardessa obudziła ją prosząc, by zapięła pas, ponieważ podchodzą do awaryjnego lądowania. Alex wykonała polecenie i zamknęła oczy próbując kontynuować sen. Niestety warunki nie pozwalały jej zmrużyć oczu, ludzie krzyczeli i pisali słowa, które nie składały się w całość. Siedziała jak wryta nie wiedząc, co ze sobą zrobić.



***



Hazza przebudził się wkurzony patrząc na telefon, na zegarku była 1:30 AM, ale nie to przykuło jego uwagę. 12 nieodebranych połączeń od Ciocia Margarett. Dzwoniła kolejny raz, odebrałem.
- No w końcu. - wykrztusiła przez łzy. - Jest u was Alex?
- Louis odprowadził ją trzy godziny temu. Chwila, chwila. - zaśmiał się. Wszedł do pokoju obok.
- Tomlinson! Gdzie ona jest?! - wydarł się prosto do ucha chłopaka. Lou nawet nie drgnął. Powtórzył jeszcze raz.
- Co? Kto? Która godzina? - Louis zadawał pytania po kolei.
- Alex, coś Ty z nią zrobił?
- Jest w domu, widziałem jak wchodzi i zapala światło w pokoju. A teraz pozwól mi spać, kochanie. Kładź się. - poklepał miejsce obok siebie.
- Nie ma jej u nas. - odpowiedział zmieszany. - Myślisz o tym samym, co ja? Chyba nie zrobiłaby tego głupstwa po raz kolejny? - Tomlinson wstał szybko budząc wszystkich chłopaków. Urządził największe poszukiwania jakie widział Londyn. Do rana nie znaleźli nawet śladu po niej. Wrócili do domu. Niall włączył telewizor, na każdym kanale widniał rozbity samolot w okolicach Worcester. Hazza słysząc to od razu przybiegł z kuchni i po policzku zaczęła spływać mu łza.
- Błagam tylko nie to.. - wyszeptał

3 komentarze:

  1. No ja też błagam tylko nie to !!!Krew mnie zaleje jak jej się coś stanie ..!uuuu jaki romantyczny był początek tak ładnie się zapowiadało .!!a tu ! No nie ja z ciebie nie moge ..!Czekam na kolejną nocie czy to jest jasne !!
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. No ja też błagam tylko nie to !!!! Taki początek był romantyczny a tu taki koniec ..! Jak zapewne coś się stanie !! Nie daj się prosić i dodaj rozdział..;)Masz nową czytelniczkę ..!TAK TO JA !Jakbyś mogła poinformować mnie od czasu do czasu o nowych rozdziałach żebym nie zapomniała ..;) http://wiara-w-przyjazn.blog.onet.pl/ ...
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. OMGOMGOMG. Boję się. Jak zwykle ryczę.

    OdpowiedzUsuń